#646187 07.02.2011 18:04:47
U mnie było tak.
Dzisiaj na przerwie przed przyrodą z Olką (nie delfiną tylko Olką z mojej klasy ;D)
łapałyśmy chłopaków. Rzucałyśmy się na nich i trzymałyśmy za nogi.
Musieli uciekać ;D.
Ja złapałam Kamila i powaliłam go na ziemie.
W tym samym czasie za mną stała jakaś osoba i złapała mnie za ramię.
Myślałam, że to inny chłopak co chciał pomóc Kamiliowi uciec.
Uderzyłam więc w trzymającą mnie na ramieniu rękę.
Była to ręka Katechetki.
O kurde.
Zarumieniłam się i uciekłam na drugie piętro.
Dzisiaj na przerwie przed przyrodą z Olką (nie delfiną tylko Olką z mojej klasy ;D)
łapałyśmy chłopaków. Rzucałyśmy się na nich i trzymałyśmy za nogi.
Musieli uciekać ;D.
Ja złapałam Kamila i powaliłam go na ziemie.
W tym samym czasie za mną stała jakaś osoba i złapała mnie za ramię.
Myślałam, że to inny chłopak co chciał pomóc Kamiliowi uciec.
Uderzyłam więc w trzymającą mnie na ramieniu rękę.
Była to ręka Katechetki.
O kurde.
wpis edytowany 07.02.2011 18:05:11

